Ostry początek kampanii wyborczej. Poszło o pochodzenie

Tydzień upłynął pod znakiem początku prawdziwej kampanii wyborczej w stolicy. PiS przedstawił kandydaturę Patryka Jakiego, start w wyborach zapowiedział też Jan Śpiewak. Rafał Trzaskowski z PO i Nowoczesnej ma więc już konkurenta. Między kandydatami doszło już do bardzo ostrego spięcia dotyczącego pochodzenia. To zapowiada bardzo ostrą batalię. 

Słowa Rafała Trzaskowskiego oburzyły jego konkurentów fot. screen facebook.com

Po ogłoszeniu startu Patryka Jakiego jako pierwszy uderzył Rafał Trzaskowski. Zaatakował kandydata Zjednoczonej Prawicy za kilka rzeczy, m. in. brak ustawy reprywatyzacyjnej. Najgłośniej zrobiło się jednak o wypowiedzi krytykującej Jakiego za to, iż ten nie zna Warszawy, bo nie jest warszawiakiem:

„Witam w Warszawie, panie Patryku (…) Patryk Jaki będzie musiał wysiąść z ministerialnej limuzyny i poznać miasto, którego dotąd nie poznał”

mówił Rafał Trzaskowski. Patryk Jaki nie został dłużny. Na zwołanej w piątek konferencji prasowej przekonywał, że od lat mieszka w Warszawie, a Rafał Trzaskowski usiłuje dzielić warszawiaków na tych, którzy urodzili się w stolicy i na przyjezdnych.

Rafał Trzaskowski od momentu, w którym usłyszał, kto będzie jego kontrkandydatem po pierwsze zaczął wielokrotnie podkreślać i chwalić się tym, że to on urodził się w Warszawie i z jakiegoś powodu jest lepszy (…) Po drugie, zaczął mówić w sposób pogardliwy „no witamy w takim razie w Warszawie”, mimo że bardzo dobrze wie, że prawie dekadę tutaj mieszkam. Wszystkie jego sugestie sugerują, że w Warszawie są dwie kategorie ludzi: są ludzie, którzy urodzili się w Warszawie i są z jakiegoś powodu lepsi, i są ludzie, którzy tak jak ja, ale jak wielu mieszkańców, moich sąsiadów, np. przyjechali z Podlasia, mieszkają tu 20 lat, założyli rodzinę, prowadzą firmy i z jakiegoś powodu mają być gorsi

-mówił Patryk Jaki. Na wpis wiceministra sprawiedliwości zareagował na portalu społecznościowym sam Rafał Trzaskowski:

Ok chłopcy, chłopcy… jak mąż Ślązaczki mógłby postponować kogokolwiek spoza Warszawy. Jasno mówiłem, że należy się szacunek Patrykowi Jakiemu, że chce się Warszawy nauczyć. Namawiałem tylko do wyjścia z limuzyny ministerialnej. Nie bądźcie tacy serioźni.

Do dyskusji włączył się trzeci kandydat na prezydenta stolicy, Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa:

W ustach posła z Krakowa Pana słowa brzmią gorzej niż buta i arogancja. Brzmią jak głupota

– odpisał Trzaskowskiemu.

Szykuje się bardzo ostra kampania. Wybory odbędą się jesienią.

(źródło: TT, internet)

Dodaj komentarz