Spacerkiem po mieście śladami Hanki

Trzecia kadencja Hanny Gronkiewicz-Waltz upływa pod znakiem afery reprywatyzacyjnej. Ale to nie jedyna wtopa. Przedstawiamy największe klęski dwunastu lat prezydentury.

 fot. By Platforma Obywatelska RP from Polska (Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz) [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons


Niszczenie kupców z KDT
W naszej ocenie polityka miasta wobec rodzimego handlu jest szkodliwa. Zniszczenia kupców z KDT można było uniknąć – wystarczyło pozwolić im działać jeszcze przez kilka miesięcy, na czas budowy ładnej i estetycznej hali. Miasto straciło wpływy z podatków, kupcy miejsca pracy. A Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie ma do dziś. KDT to tylko wierzchołek góry lodowej. Do tego jest sprawa kupców z Dw. Centralnego czy niszczenia drobnych, osiedlowych bazarków. I takie „drobiazgi” jak polityka parkingowa – koło polskich sklepów parkowanie jest utrudniane, przy dyskontach i marketach powstają gotowe miejsca parkingowe.
Afera z muzeum na pl. Defilad
Wyrzucenie kupców z KDT argumentowane było potrzebą budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej na pl. Defilad. Od likwidacji hal KDT minęło osiem lat. Muzeum wciąż nie ma, a po drodze była afera z zapłaconym przez miasto rachunkiem dla architekta, którego projekt nie będzie realizowany. Ostatecznie muzeum ma powstać. Po dziewięciu latach…
Szalety widma za miliony
Jeśli chodzi o inwestycje HGW mówi o sukcesach. Dokończeniu pierwszej i powstaniu drugiej linii metra, kilku innych spektakularnych inwestycjach. Jednak – co trzeba zauważyć – pierwsza linia metra była budowana zgodnie z planem już za poprzednich prezydentów. A II linia metra, a konkretnie jej centralny odcinek faktycznie powstała. Ale ze sporym opóźnieniem (bo nie na Euro 2012, jak była planowana). Wreszcie – kwestie takich „drobiazgów” jak szalety za miliony, które w dodatku przez jakiś czas stały puste tylko dopełniają tego obrazu,
Afera reprywatyzacyjna
Proceder ze zwrotami nieuprawnionym osobom cennych nieruchomości, dramaty lokatorów a także normalnych byłych właścicieli i spadkobierców, są w stolicy faktem. Miały te zwroty miejsce i wcześniej. Jednak najwięcej było ich za prezydentury Gronkiewicz-Waltz. To także za jej prezydentury, w 2011 roku doszło do zamordowania Jolanty Brzeskiej, działaczki lokatorskiej. Hanna Gronkiewicz-Waltz, która przez pewien czas sama nadzorowała Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami, mówi, że o aferze nie wiedziała, że została oszukana. Jeśli tak było należy jej współczuć. Jednak nie zdejmuje to w żaden sposób odpowiedzialności politycznej. Polityk piastujący urząd po prostu MUSI wiedzieć, co dzieje się w mieście, gminie bądź kraju, którym rządzi.
Antoni Zankowicz

 

Dodaj komentarz