Powrót do normalności. Jak w Warszawie wytrzymać niedzielę bez marketu?

W ostatnich dwóch dekadach wytworzył się nowy, patologiczny sposób spędzania niedzieli. Całe rodziny spędzały czas wolny zamiast ze sobą, to w galerii handlowej. W pierwszą niedzielę niehandlową warto przypomnieć możliwości na spędzenie niedzieli w Warszawie bez łażenia z koszykiem i nerwowego stania w kolejce.

fot. ODH

Po pierwsze – Kościół. Msze święte w stolicy, w obu diecezjach odprawiane są o najrozmaitszych porach. Najwcześniejsze są już o 6.30, ostatnie – ok. 21. Funkcję mszy niedzielnych spełniają też msze wigilijne, odprawiane w soboty wieczorem. W Warszawie możemy skorzystać z kościołów parafialnych w całym mieście, ale też kościołów wspólnot zakonnych. Różnych rodzajów mszy – nowoczesnych, odprawianych dla studentów i młodzieży, mszy dla dzieci, oazowych, szybkiej dla spacerowiczów u dominikanów w kościele św. Jacka, a nawet mszy świętych trydenckich (po łacinie, w rycie przedsoborowym).

Po drugie – wizyta na Starówce. Już po mszy świętej możemy się wybrać z żoną i dziećmi na spacer właśnie po Rynku Starego i Nowego Miasta, placu Zamkowym. Równie dobrze właśnie tam możemy uczestniczyć we mszy świętej. Spacer po Starówce może być dla dzieciaków doskonałą lekcją historii. Możemy też wybrać się na dłuższy spacer (no, raczej ze starszymi dziećmi) całym Traktem Królewskim, przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Al. Ujazdowskie.

Po trzecie Łazienki Królewskie i parki na lewym brzegu Wisły – to wspaniała forma spędzenia czasu z dziećmi, ale też miejsce na romantyczny spacer z żoną, czy narzeczoną. Oprócz Łazienek możemy odwiedzić też inne parki, jak Ogród Krasińskich czy Ogród Saski, czy na prawym brzegu Wisły – park Skaryszewski, czy mniejsze parki jak park Obwodu Praga.

Po czwarte – wizyta w ZOO. To, mając dzieci, ale nie tylko, także dla par i osób samotnych, punkt obowiązkowy. W tym roku stołeczne ZOO obchodzi zresztą 90. rocznicę powstania. Pracownicy placówki przygotowali dla odwiedzających szereg rozmaitych atrakcji.

Po piąte – Pałac w Wilanowie. Kolejna lekcja historii i doświadczenie kulturalne

Po szóste – Muzeum Powstania Warszawskiego

Po siódme – Centrum Nauki Kopernik

Po ósme – pozostałe stołeczne muzea (wystarczyłyby na rok niehandlowych niedziel)

Po dziewiąte – spacer szlakami warszawskich kościołów i miejsc kultu

Po dziesiąte – spacer szlakiem warszawskich historii

Po jedenaste – odkrywanie „starej Warszawy” – na przykład spacerując po niezniszczonych w czasie wojny miejscach

Po dwunaste – odwiedziny w osiedlowych miejscach rozrywki – przykładowo na Gocławiu na placu zabaw „nad Balatonem”

Po trzynaste – dzień na sportowo – gra w piłkę, bieg, rowerowa wycieczka

Po czternaste – odwiedziny w placówkach kulturalnych

Po piętnaste – w razie gorszej pogody zawsze można w domu pograć z rodziną w edukacyjną grę, urządzić wspólne głośne czytanie książek

Naprawdę, niedziela jest pięknym dniem. I można go przeżyć bez ścisku w kolejce do kasy w markecie.

(Telegraf24)

Dodaj komentarz