Rusza komisja weryfikacyjna w sprawie afery warszawskiej

fot. ZTM

29 maja to data startu komisji weryfikacyjnej w sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji. Ma ona wyjaśnić nieprawidłowości przy zwrotach cennych stołecznych gruntów.

Komisja ma mieć nadzwyczajne uprawnienia. Docelowo w skład komisji wejść ma czterech przedstawicieli partii rządzącej – Prawa i Sprawiedliwości i po jednym przedstawicielu ugrupowań opozycyjnych. W czwartek, podczas głosowania w Sejmie przepadł jednak kandydat Nowoczesnej – Jerzy Meysztowicz. Powodem był fakt, że bratanek posła  jest stroną w jednym z postępowań sądowych o zwrot nieruchomości. Ósmy członek komisji zostanie więc wybrany na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Członkami komisji zostali:

Prawo i Sprawiedliwość: komornik Łukasz Kondratko, poseł Jan Mosiński, poseł Paweł Lisiecki i prawnik Sebastian Kaleta

Platforma Obywatelska: poseł Robert Kropiwnicki

Kukiz‘15:  prawnik Adam Zieliński

Polskie Stronnictwo Ludowe:  radca prawny Bartłomiej Opaliński.

Przypomnijmy, że afera warszawska wybuchła w ubiegłym roku. Okazało się, że urzędnicy Miasta Stołecznego Warszawa na przestrzeni wielu lat zwracali warte nieraz miliony nieruchomości ludziom, którym nieruchomości te nigdy nie powinny zostać zwrócone. Tzw. czyściciele kamienic skupowali „za grosze” roszczenia od autentycznych i nie mających nadziei na zwrot od miasta spadkobierców przedwojennych właścicieli. Po przejęciu roszczeń nagle okazywało się, że dotychczasowy problem ze zwrotem mija.

Jak pisaliśmy na początku kwietnia, najwięcej kontrowersji budzą jednak zwroty na mocy roszczeń w ogóle sfałszowanych, na przykład osobom 120 letnim. Proceder toczył się latami, także za poprzednich prezydentów, jednak to za prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz doszło do zwrotu działki przy Pałacu Kultury osobie, która roszczenia od państwa otrzymała, a także zdarzenia najbardziej tragicznego – zabójstwa Jolanty Brzeskiej, działaczki lokatorskiej. Pikanterii sprawie dodaje też fakt, że w udziały w ukradzionej przez szmalcowników Żydom kamienicy uzyskał mąż prezydent stolicy. Hanna Gronkiewicz-Waltz wystąpiła w tej sprawie do prokuratury, jednak dopiero wtedy, gdy sprawa uległa przedawnieniu.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła, że przed komisją się nie stawi, gdyż – w jej odczuciu – komisja jest organem niekonstytucyjnym.

O sprawie piszemy też w najnowszym wydaniu gazety Telegraf24.

(Telegraf24)

fot.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*