Przerażające! Ktoś bestialsko potraktował ufną kotkę. Strzelił jej w oko…

Kotka Kalinka nie bała się ludzi. Była wolnożyjąca, jednak codziennie przychodziła w okolice mostu Grota, gdzie była dokarmiana przez wolontariuszy. Kilka dni temu  ktoś z bliskiej odległości strzelił kotce w oko. Zwierzątko cudem przeżyło, kula utkwiła w pobliżu krtani. Kalinka przeszła już operację usunięcia uszkodzonego oka. Wolontariusze zbierają pieniądze na jej leczenie. 

fot. https://pomagam.pl/postrzelonaKalinka/

Wciąż nie wiadomo kto strzelił do kotki. Trwa zbieranie środków na jej leczenie, a także poszukiwanie domu, do którego trafi po opuszczeniu kliniki dla zwierząt:

 

Kalinka jest jednym z kotów wolnożyjących w okolicach Mostu Grota. Tam się urodziła, żyje od kilku lat codziennie przez nas dokarmiana. Czeka na nas każdego dnia, czuła się bezpieczna….

Kilka dni temu wyczekała drania który strzelił w jej oko. To cud że żyje.

Przeszła już operację usunięcia oka a kula została usunięta.

Serca kolejny raz rozpadły nam się na kawałki….dlaczego ktoś to zrobił???

Sprawa została zgłoszona policji, miejsce gdzie żyje stado naszych kotów to teren spacerowy który odwiedzają ludzie z psami z małymi dziećmi. Gdzie my karmimy koty.

Teraz ważna jest Kalinka, po opuszczeniu szpitala będzie potrzebny dla niej dom który pomoże jej odzyskać zaufanie do człowieka.

Potrzebujemy też bardzo Waszego wsparcia w sfinansowaniu leczenia Kalinki , szacujemy koszt na około 3 tys złotych….

Skarbonka Kalinki:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!

ul. Kawęczyńska 16/39

03-772 Warszawa

(źródło: www.pomagam.pl/postrzelonaKalinka)

Dodaj komentarz