Wezwał policję, a potem… uszkodził radiowóz

Północnoprascy policjanci interweniowali w jednym z mieszkań przy ulicy Wejherowskiej. Zgłaszający twierdził, że został uwięziony w domu przez rodziców. Na miejscu funkcjonariusze zastali zarówno rodziców, jak i zgłaszającego. Ten korzystając z okazji, wyszedł z mieszkania – informuje Komenda Stołeczna Policji.

fot. policja

Jak podaje KSP, po zakończeniu interwencji policjanci zauważyli, że ktoś uszkodził im radiowóz. Pojazd miał oberwane lusterko. Policjanci od razu rozpoczęli ustalanie świadków tego zdarzenia.

Do działań włączyli się dzielnicowi z podległego rejonu, którzy zabezpieczyli monitoring i przeprowadzili rozpoznanie. Dzięki nim szybko wyszło na jaw, że sprawcą uszkodzenia radiowozu był dokładnie ten sam mężczyzna, który wezwał policjantów na interwencję do swojego domu w związku z rodzicami, którzy rzekomo nie chcieli wypuścić go z domu.

37-latek nie umiał wytłumaczyć śledczym, dlaczego zniszczył radiowóz. Tłumaczył się zdenerwowaniem i trudną sytuacją rodzinną. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu i poddał się dobrowolnie karze. Jak podaje policja, straty, jakie mężczyzna spowodował, wyniosły ponad 1100 złotych.

(źródło: policja)

Dodaj komentarz