Dawnego monolitu już nie ma. Czarne chmury nad stołeczną PO

 

Afera warszawska i wizerunkowa katastrofa prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Konflikt wokół wyborów władz partii w regionie, zakończony rozstaniem z byłym wojewodą Jackiem Kozłowskim. Odejście z PO b. wiceprezydenta stolicy, Jacka Wojciechowicza. Do tego rachityczny start kampanii Rafała Trzaskowskiego. Ostatni czas delikatnie mówiąc nie jest dobry dla stołecznej i mazowieckiej PO.

Stołeczna Platforma nie jest już monolitem
fot. By Platforma Obywatelska RP from Polska (Wieczór wyborczy) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

Afera Warszawska mocno pogorszyła notowania Platformy Obywatelskiej i prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wprawdzie wątpliwe zwroty nieruchomości miały też miejsce podczas rządów poprzednich prezydentów stolicy, to jednak najwięcej było ich właśnie za prezydentury Gronkiewicz-Waltz. Wątpliwości budzi też sprawa zwrotu kamienicy przy Noakowskiego 16, na którym zarobiła rodzina prezydent, a także fakt, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie reagowała na sygnały o aferze nawet po śmierci Jolanty Brzeskiej, gdy jasnym stało się, że w stolicy mamy do czynienia z mega skandalem. Gdy reakcja nastąpiła, była po pierwsze spóźniona, po drugie nieadekwatna – stanowisko stracił na przykład wiceprezydent Jacek Wojciechowicz, którego oceniać można różnie, ale akurat z reprywatyzacją nie miał nic wspólnego…

Nieadekwatna była też reakcja samej partii, która przez dwa lata po wybuchu afery tolerowała HGW na stanowisku wiceprzewodniczącej całej formacji. Decyzja o wystawieniu innego niż Gronkiewicz-Waltz kandydata na prezydenta stolicy oraz o usunięciu obecnej prezydent z zarządu PO są spóźnione i co najwyżej nie pogłębiają strat, jednak nie pozwalają ich nadrobić.

Problem afery nie jest jednak jedyną sprawą trawiącą PO. Pod koniec ubiegłego roku do ostrego konfliktu doszło wokół wyborów przewodniczącego mazowieckich struktur partii. Na początku grudnia były wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski stwierdził, że podczas wewnątrzpartyjnych wyborów naruszone zostały zasady demokracji, czytaj – wybory mogły być nie do końca uczciwe. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Kozłowski jest tym politykiem PO, który po wygranej przez Prawo i Sprawiedliwość w demokratycznych wyborach do Sejmu wygłosił słynne zdanie: „w czerwcu 1989 roku skończył się w Polsce komunizm, w listopadzie 2015 roku skończyła się w Polsce demokracja”. Teraz zauważył poważny problem z demokracją, z tym, że we własnej partii. Partyjni liderzy nie docenili troski byłego wojewody. Jacek Kozłowski w styczniu został usunięty z szeregów PO.

Sam z członkostwa w partii zrezygnował za to Jacek Wojciechowicz. Były wiceprezydent Warszawy w 2016 roku został zdymisjonowany ze stanowiska po wybuchu afery reprywatyzacyjnej. Było to o tyle dziwne, że Wojciechowicz jako zastępca prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz reprywatyzacją nie zajmował się wcale… Po dymisji nie krył rozgoryczenia. W ubiegłym roku powołał fundację Instytut Rozwoju Warszawy. A w tym tygodniu zrezygnował z członkostwa w PO.

„„Była to dla mnie trudna decyzja, jednak Platforma Grzegorza Schetyny nie jest moją partią. W swojej działalności publicznej zawsze kierowałem i kieruję się takimi wartościami jak uczciwość, współdziałanie, dobro mieszkańców i wspólne poszukiwanie jak najlepszych rozwiązań. Wartością nadrzędną jest dla mnie dobro obywateli, nie zaś partyjne układanki czy rozrachunki. Dlatego nie zgadzam się na działania, które mają na celu zajmowanie się głównie politycznymi przepychankami, nie zaś pracą nad tym, co jest najlepsze dla obywateli”

– napisał w oświadczeniu.

Oprócz wewnętrznych podziałów problemem PO jest też dość słaby start kampanii Rafała Trzaskowskiego. Młody polityk miał poprawić wizerunek formacji, zaproponować nową jakość. Na razie proponuje mocny skręt w stronę liberalno-lewicową. Głosów umiarkowanych wyborców o poglądach konserwatywnych, którzy niekoniecznie popierać chcą PiS, raczej nie zyskał.

(Telegraf24)

 

 

One Comment on “Dawnego monolitu już nie ma. Czarne chmury nad stołeczną PO

Dodaj komentarz