Nowy wątek – nowe zarzuty. Doda okłamała prokuratora?

Coraz ciemniejsze chmury gromadzą się nad Dorotą R., lepiej znaną pod artystycznym pseudonimem Doda. Kilka miesięcy temu sensacją było doprowadzenie piosenkarki do prokuratury – wtedy usłyszała zarzuty m.in. kierowania gróźb bezprawnych wobec byłego partnera. A w tym tygodniu ponownie została wezwana na przesłuchanie, które skończyło się zarzutami o składanie fałszywych zeznań.

fot.Michał Jabłoński (Source) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

 

O tej sprawie spekulowano już od wielu miesięcy, ale nieoficjalne informacje pojawiały się głównie na plotkarskich serwisach, bo długo nie traktowano poważnie scenariusza, że piosenkarka Dorota R. uwikłana jest w kryminalną aferę. A jednak było coś na rzeczy…

Skandal wybuchł 22 listopada zeszłego roku. Wczesnym rankiem w domu Dody pojawili się policjanci, którzy otrzymali polecenie doprowadzenia celebrytki.

„Zatrzymanie dotyczy sprawy prowadzonej wcześniej w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Mokotów, a obecnie nadzorowanej przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Chodzi o sprawę przeciwko kilku osobom podejrzanym o nakłanianie innych, ustalonych w sprawie osób do zmuszania Emila H do określonego zachowania, poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych”-  mówił wówczas prokurator Łukasz Łapczyński.

Tamta „wizyta” w prokuraturze skończyła się dla piosenkarki kilkoma zarzutami: „nakłaniania wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami bezpośrednich wykonawców, do zmuszania Emila H. do określonego zachowania, poprzez kierowanie wobec niego gróźb bezprawnych oraz wywierania przy użyciu groźby bezprawnej wpływu na Emila H. jako świadka i oskarżyciela w postępowaniach, w których stroną jest Dorota R.”.

Oczywiście, o skandalu pisał również Telegraf24.pl.

„Emil H., były narzeczony piosenkarki miał paść ofiarą gróźb ze strony mężczyzn wynajętych przez jej obecnego partnera” – podaliśmy.

Po przesłuchaniu Doda wróciła do domu, choć zastosowano wobec niej poręczenie majątkowe (100 tysięcy złotych), dozór policyjny oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz podejrzanymi w tej sprawie.

O ile listopadowe wydarzenia toczyły się w świetle kamer, a informacja o zatrzymaniu celebrytki znalazła się na czołówkach niemal wszystkich portali internetowych, to niezauważenie przeszło pojawienie się piosenkarki na kolejnym przesłuchaniu. Newsy o tym wydarzeniu pojawiły się dopiero, gdy Doda już opuściła gmach prokuratury. Z nowym postanowieniem o przedstawieniu kolejnych zarzutów.

Jak ujawnił prokurator Łapczyński wezwanie Doroty R. miało związek ze śledztwem, które pod koniec zeszłego roku skończyło się skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom – mieli oni oszukać Emila S. (obecnego partnera Dody) na prawie 175 tysięcy złotych. Zainkasowali tak ogromną sumę zapewniając, że mają odpowiednie kontakty i mogą załatwić ugodę pomiędzy piosenkarką a jej byłym partnerem.

W tej sprawie przesłuchiwano wcześniej kobietę jako świadka i – według prokuratury – złożyła fałszywe zeznania. Zapewniała, że nie miała wiedzy o działaniach Emila S. w celu załagodzenia jej konfliktu z „byłym”. Tymczasem brała udział w spotkaniu w hotelu Marriott w Warszawie, w którego trakcie omawiano sposób działania.

Zgodnie z kodeksem karnym za składanie fałszywych zeznań grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

 

Łucja Czechowska

One Comment on “Nowy wątek – nowe zarzuty. Doda okłamała prokuratora?

Dodaj komentarz