Warszawiak się nie boi. Ale się obawia. Kontrowersje w związku z akcją ratusza

Stołeczny ratusz wystartował z kampanią społeczną „Warszawiacy się nie boją”. Akcja ma zachęcać do lepszego spojrzenia na uchodźców. Budzi jednak kontrowersje wśród części  mieszkańców.

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zdecydowanie wspiera akcję promującą uchodźców. „Nie ma zgody na podkręcanie atmosfery strachu”, fot. ZTM

Głównymi celami kampanii społecznej są: kształtowanie pozytywnych postaw wobec uchodźców oraz zwiększenie wiedzy warszawiaków i warszawianek na temat uchodźctwa. W oparciu o cztery hasła, bohaterowie – mieszkańcy Warszawy – przekonują, że nie boją się uchodźców. Wspólne powiedzenie przez bohaterów kampanii słów „Nie boję się” ma być wyrazem powszechnej odwagi i stanięciem za wartościami solidarności i humanitaryzmu – zachwalają akcję organizatorzy.

W akcji nie obyło się jednak bez kontrowersji.

„Nie popieram tej akcji. Co innego uchodźcy, którym trzeba bezwzględnie pomóc, a co innego imigranci, którzy dziś szturmują Europę. Sylwester w Kolonii, zadymy w Szwecji – to fakty. Merkel zrobiła błąd. A akcja promowana przez ratusz nie jest dobra też dlatego, bo nie podaje żadnych statystyk,  czy danych. Są tylko wypowiedzi różnych ludzi. To bez sensu, taka propagandziocha”

– napisał w mailu pan Marcin. Obaw nie kryje również Karol:

„Ja tam się nie boję. Ale się obawiam niekontrolowanego napływu imigrantów. Z krajów, w których nie ma żadnej wojny, bo tacy też, na przykład z Maroka, przyjeżdżają”

– stwierdza.

Akcję zachwala za to prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz:

Nie ma zgody na podgrzewanie atmosfery strachu wobec uchodźców oraz akceptację aktów agresji, także wobec cudzoziemców mieszkających już w stolicy. Naszym obowiązkiem nie jest stawianie murów, tylko budowanie mostów. Mamy nadzieję, że kampania wzbudzi większą empatię i chęć włączenia się w pomoc najbardziej potrzebującym

– napisała na stronie stołecznego ratusza prezydent stolicy.

Akcję przygotowało Centrum Wielokulturowe. Potrwać ma dwa tygodnie.

(źródło: Warszawski Serwis Prasowy, Internet)

Dodaj komentarz