Setki podejrzanych, miliardy w tle. Afera w SKOK Wołomin – nowe fakty

Śledztwa dotyczące gigantycznej afery z wyłudzeniami setek milionów ze SKOK Wołomin, od kilku już lat prowadzą prokuratury w Gorzowie Wielkopolskim i Warszawie, a nadal nie widać ich końca. Rośnie za to grono podejrzanych, którym stawiane są zarzuty związane z ogromnymi sumami. Do sądów trafiły akty oskarżenia przeciwko ponad 300 osobom, a kilka dni temu zapadła decyzja, że przed sądem stanie również znany swego czasu polityk Władysław S., były poseł PSL-u i prezes Krajowego Związku Rolników.

fot. freeimages.com

 Tak gigantycznej afery, a tym samym równie skomplikowanego śledztwa ,w historii polskiej prokuratury chyba jeszcze nie było. Chodzi o nieprawidłowości w SKOK Wołomin i upadek Kasy. To nie był przypadek, czy skutek błędu.

„W ogromnym skrócie: w Kasie działała grupa przestępcza, która zajmowała się m.in. wyłudzaniem kredytów opiewających na olbrzymie sumy z wieloma zerami. W proceder zamieszane były setki osób, ale za kluczowe uważa się byłych oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych” – pisaliśmy na łamach Telegraf24.pl

Podawaliśmy wówczas, że w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową Warszawa Praga status podejrzanych ma 120 osób. Ta liczba jest już dawno nieaktualna, bo wzrosła ponad dwukrotnie, zarzuty usłyszało dotychczas 256 oszustów, a do sądu skierowano akty oskarżenia lub wnioski o wydanie wyroku skazującego wobec 140 zamieszanych w przekręt.

Odrębne postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. i w nim pojawiają się kluczowe postaci mega afery.

„Głównym pomysłodawcą i koordynatorem grupy przestępczej był podejrzany Piotr P. – były oficer WSI służący w PRL w kontrwywiadzie wojskowym, który do 2012 roku był wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej SKOK w Wołominie. Ściśle współpracował on z członkami zarządu SKOK w Wołominie” – przypomniała w miniony wtorek Prokuratura Krajowa.

Piotrowi P. przedstawiono ponad 900 zarzutów oszustwa na łączną kwotę miliard 786 milionów złotych!

Statystyki dotyczące wszystkich postępowań związanych ze SKOK Wołomin są wręcz szokujące. I nie ma w tym żadnej przesady.

„Aktualnie przedstawiono zarzuty 872 osobom. Wobec 76 podejrzanych stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania” – wylicza Prokuratura Krajowa.

Prokuratorzy skierowali akty oskarżenia przeciwko 305 członkom szajki. Prawomocnie skazano 156 z nich.

W lutym warszawscy prokuratorzy zakończyli kolejny „odprysk” afery SKOK Wołomin. Akt oskarżenia obejmuje Dominika De V. i Tomasza S., byłych członków zarządu spółki właściciela telewizji TVR, ale uwaga mediów skoncentrowała się na trzecim oskarżonym, czyli Władysławie S. To postać tyle samo barwna, co kontrowersyjna.

Zasiadał w Sejmie przez trzy kadencje, był posłem Polskiego Stronnictwa Ludowego, a później przegrywał wybory do parlamentu polskiego i europejskiego. Przez minione lata bywał w centrum rozmaitych skandali, ale dla wielu szokiem był zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Zwłaszcza w kontekście SKOK Wołomin.

Postawiono mu zarzuty popełnienia ponad stu przestępstw.

„Dotyczą one wyłudzenia ze SKOK w Wołominie 3 pożyczek w łącznej kwocie 3 milionów 600 tysięcy złotych, a także prania brudnych pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż 20 milionów 899 tysięcy złotych” przyznaje prokuratura.

Do tego doszło posługiwanie się podrobionymi dokumentami, poświadczanie nieprawdy, poszukiwał figurantów, którzy brali na siebie pożyczki… Lista jest naprawdę długa.

Władysław S. cały czas przebywa w areszcie.

 

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz