Praktyki okupantów vs barbarzyńcy. Szokujący spór nad grobami

Nie milkną echa decyzji wojewody o budowie pomnika wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej w rejonie pl. Piłsudskiego. Rada Warszawy głosami PO przyjęła uchwałę, w której mówi o rozebraniu pomnika, gdy tylko PiS straci władzę. A warszawska Nowoczesna wydała stanowisko mówiące o tym, że stawianie pomnika jest praktyką w stylu okupantów. „Barbarzyństwo” – tak z kolei działania opozycji komentują politycy PiS.

Rada Warszawy, fot. UM Warszawa

W czwartek Rada Warszawy głosami Platformy Obywatelskiej przyjęła uchwałę sprzeciwiającą się budowie Pomnika Smoleńskiego na pl. Piłsudskiego.

„Rada m.st. Warszawy nie wyraża zgody na budowę Pomnika Smoleńskiego na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. Przyjęta przez Społeczny Komitet Budowy, tworzony przez polityków PiS, lokalizacja nie została uzgodniona z mieszkańcami Warszawy, ze środowiskami ekspertów, a także Radą m.st. Warszawy. Decyzja o budowie pomnika w tym miejscu została podjęta przez administrację rządową, bez dyskusji społecznej, bez analiz historycznych, urbanistycznych i architektonicznych”

– czytamy w stanowisku rady.

Pomnik rozbierzemy

„Realizacja pomnika w tym trybie i w takiej formie wykracza nie tylko poza ramy przyjętych norm prawa i zwyczajowych procedur, ale jest też gwałtem na samorządności i wolności mieszkańców Warszawy. Nie zgadzamy się na taką arogancję władz, które zupełnie ignorują prawa i wolę warszawiaków”

– stwierdzili radni.

Politycy PO zapowiedzieli też, że gdy tylko PiS straci władzę, pomnik zostanie rozebrany. Z kolei  lider PO, Grzegorz Schetyna oznajmił, że w sprawie należy przeprowadzić referendum.

Warszawska Nowoczesna: Okupanci

Z kolei warszawska Nowoczesna ogłosiła

„stanowczy i jednoznaczny sprzeciw wobec samowolnej, przeprowadzanej po kryjomu, nieuzgodnionej z władzami miasta budowie Pomnika Smoleńskiego na placu Piłsudskiego w Warszawie. Tryb przyjęcia decyzji jest objawem anarchizacji prawa i jaskrawego lekceważenia władz samorządowych oraz mieszkańców stolicy. Przypomina praktyki okupantów i najeźdźców, a nie sposób podejmowania decyzji właściwy dla demokratycznego państwa prawa, gdzie decyzje o zabudowie przestrzeni publicznej podejmuje się w dialogu z mieszkańcami – jedynymi prawowitymi gospodarzami tego miejsca. Pamięci i szacunku dla zmarłych nie da się wymusić gwałtem 

napisali politycy Nowoczesnej.

 

PiS: Barbarzyńskie zachowania opozycji

Twierdzenia opozycji bardzo ostro skrytykowali przedstawiciele PiS. Już podczas czwartkowej sesji Rady Warszawy głos zabrał radny Dariusz Figura, który określił działania PO jako barbarzyńskie:

Szanowni barbarzyńcy z Platformy Obywatelskiej, bo tak trzeba nazwać waszą zapowiedź niszczenia pomników – zwrócił się do radnych PO.

W podobnym duchu wypowiedział się w TVP wiceminister Kultury Jarosław Sellin:

Tragedia smoleńska przez moment po 10 kwietnia 2010 r. jednak nas politycznie połączyła i daliśmy temu wyraz w uchwale sejmowej jednomyślnie przyjętej. Jeżeli uznajemy ponad podziałami, że była największą tragedią narodu polskiego po II wojnie światowej, to oczywiste jest, że taka tragedia musi być upamiętniona. Stąd było dla nas oczywiste, że musi powstać pomnik upamiętniający tę tragedię, upamiętniający ofiary tej tragedii w Warszawie –

mówił gość programu „Kwadrans Polityczny” TVP 1.

Zdaniem wiceministra kultury zachowanie polityków PO jest absolutnie niezrozumiałe i barbarzyńskie. Pomnik powstanie i nikt go nie zlikwiduje.  A budowanie sporu wokół pomnika spowoduje jeszcze większy upadek autorytetu opozycji.

(źródło: Onet.pl, Warszawski Serwis Prasowy, TVP 1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*