Rzecznik – lokator – prowokator. Ostry komentarz radnego z Gocławia

Nie milkną echa skandalicznego zakłócenia interwencyjnego programu telewizyjnego, w którym grupa ludzi usiłowała przeszkodzić w przedstawieniu własnego zdania przez lokatorów kamienicy przy Skaryszewskiej 11. Wśród zakłócających wystąpienie internauci rozpoznali rzecznika dzielnicy Praga Południe, Jerzego Gierszewskiego. List do burmistrza Tomasza Kucharskiego skierował radny z Gocławia, Dariusz Lasocki.

Pan Jerzy – prowokator – lokator, uważają lokatorzy. Mają rację? fot. Komitet Obrony Lokatorów Facebook.com

Z wielkim niesmakiem i zażenowaniem obejrzałem program na żywo „To jest temat” w TVP Info z dnia 30 stycznia i rolę jaką odegrał w nim Pański rzecznik prasowy” – napisał do burmistrza Pragi-Południe radny Dariusz Lasocki. „Podczas wspomnianego programu, który miał na celu przybliżenie telewidzom (na antenie ogólnopolskiej) tragicznej sytuacji mieszkańców Skaryszewskiej 11 pojawiła się (nagle) grupa niezidentyfikowanych osób, wcześniej niezapowiedziana, pokrzykująca i uniemożliwiająca prowadzenie programu. Jedną z osób w tłumie był również Pański rzecznik. Nie przedstawił się, nie wskazał swojej funkcji i powodu przybycia” – opisuje radny. „Nie życzę sobie takich urzędników w moim lokalnym, samorządowym urzędzie. Nie życzę sobie niskich standardów, pokrzykiwania na bezbronnych i osamotnionych mieszkańców, niewybrednych komentarzy pod ich adresem” – dodaje.

Przypomnijmy, że program „To jest temat” w TVP Info dotyczyć miał afery z przejęciem kamienicy przy ul. Skaryszewskiej 11. Wątpliwości budzi i sam tryb przejęcia i to, co działo się później: kamienica została sprzedana prywatnej firmie, która zrobiła remont. Prace przy nim się przedłużały, a mieszkańcy przeżywali prawdziwy dramat – musieli płacić tysiąc złotych za ogrzewanie, podczas gdy temperatura w mieszkaniach wynosiła kilkanaście stopni.

Jak podał serwis wawalove.pl podczas kręcenia programu doszło do zadymy. Grupa ludzi usiłowała zakłócić wypowiedzi lokatorów, a wśród demonstrujących był rzecznik dzielnicy, Jerzy Gierszewski (więcej TUTAJ).

Sprawa Skaryszewskiej 11 jest jedną z wielu, które dotyczą tzw. afery warszawskiej. W tym wypadku być może doszło do przełomu, ponieważ podczas przesłuchania przed komisją weryfikacyjną referent kamienicy, Julita Wójcik, w roku 2016 w BGN zeznała, że pracownicy musieli wydawać decyzje zwrotowe „na akord” nawet 300 rocznie i, że słyszała, iż było to na polecenie Hanny Gronkiewicz-Waltz.

(źródło: własne, wawalove.pl)

Dodaj komentarz