1000 złotych za ogrzewanie i… grzyb od zimna. Jak przygoda to tylko…

Jak przygoda to tylko w Warszawie, a najlepiej w przejętej (bo przecież nie zreprywatyzowanej, prawdziwi spadkobiercy często wciąż dostali zwrotów) przez kamieniczników kamienicy. Komisja Weryfikacyjna zajęła się sprawą kamienicy przy Skaryszewskiej 11. Zeznania lokatorów budzą grozę.

Wilgoć. fot. freeimages.com

Wątpliwe prawo do dziedziczenia (właściciele zginęli w czasie II wojny światowej), a także utrudnianie życia po przejęciu kamienicy – tak historię reprywatyzacji kamienicy przy Skaryszewskiej 11 opisują lokatorzy, którzy zeznawali we wtorek przed komisją weryfikacyjną w sprawie reprywatyzacji.

Z opisów wynika, że po zmianie własności budynku sytuacja lokatorów zmieniła się radykalnie. Nowy właściciel przeprowadził remont, po którym w mieszkaniach drastycznie spadła temperatura. – Do tego stopnia jest zawilgocenie, że pleśń występuje w szafach, które zajmujemy. Ja płacę (za ogrzewanie) tysiąc złotych miesięcznie – mówił jeden z mieszkańców, Waldemar Szewczyk.

Tłumaczył też, że lokatorzy mieli od początku bardzo poważne wątpliwości co do roszczeń. Mieliśmy wątpliwości, co do prawidłowego ustalenia kręgu spadkobierców naszej kamienicy, część z nich zginęła w getcie warszawskim, jeździliśmy do urzędów, aby sprawdzać księgi wieczyste – mówił.

Waldemar Szewczyk mieszka w budynku od 47 lat, wcześniej mieszkała tam babcia jego żony.

Budynek został zwrócony w 2016 roku. Nowy właściciel budynek sprzedał. Razem z lokatorami.

One Comment on “1000 złotych za ogrzewanie i… grzyb od zimna. Jak przygoda to tylko…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*