Prominentny polityk wyrzucony z PO. Mówił, że broni demokracji

Ostro skrytykował wybory w Platformie Obywatelskiej na Mazowszu. Sąd koleżeński wyrzucił go z partii. Nie chodzi o początkującego polityka, ale Jacka Kozłowskiego – prominentnego działacza PO, wojewodę mazowieckiego w czasie rządów PO – PSL.

fot. platforma.org

Sąd koleżeński wyrzucił z Platformy Obywatelskiej Jacka Kozłowskiego, byłego wojewodę mazowieckiego. Jacek Kozłowski zgłaszał zastrzeżenia do wyborów władz w PO. Chodzi o wybory z początku grudnia. Liderami mazowieckich struktur PO zostali wtedy Andrzej Halicki i Marcin Kierwiński. Kozłowski ostro skrytykował wybór. Jak pisaliśmy 9 grudnia, złożył nawet protest w sprawie głosowania:

DLACZEGO ZŁOŻYŁEM PROTEST PO WYBORACH W WARSZAWSKIEJ PLATFORMIE? Bo prawdopodobieństwo, żeby wygrało równocześnie pierwszych 28 kandydatów z jednej karty wyborczej i pierwszych 60 z drugiej, jest mniejsze niż prawdopodobieństwo 138 wygranych pod rząd w kasynie przez Pawła Piskorskiego – napisał były wojewoda na Facebooku. I dalej dodał: Zbieżność ogłoszonych w dniu 4.12.2017 roku wyników wyborów dotyczących delegatów i Rady Powiatu z kolejnością kandydatów na kartach do głosowania wskazuje, że listy osób, które miały zostać delegatami i członkami Rady Powiatu, ustalono przed rozpoczęciem głosowania, a nawet jeszcze przed rozpoczęciem przyjmowania zgłoszeń kandydatów przez Powiatową Komisję Wyborczą. Zbieżność tę pogłębia nagła, skokowa liczba otrzymanych głosów pomiędzy pozycją ostatnią „biorącą” na karcie do głosowania i pozycjami wcześniejszymi, a pierwszą „niebiorącą” i następnymi na obu listach. Dla obu list skok ten wynosi odpowiednio co najmniej 179 miejsc w wyborach delegatów i 263 miejsca w wyborach Rady Powiatu – napisał Jacek Kozłowski.

Protest byłego wojewody nie przyniósł pozytywnego skutku. A sąd koleżeński PO wyrzucił polityka z partii.

Przypomnijmy, że Jacek Kozłowski to polityk Platformy Obywatelskiej, który – po przejęciu władzy przez PiS w demokratycznych wyborach od razu napisał, że w czerwcu 1989 roku skończył się w Polsce komunizm, w listopadzie 2015 roku skończyła się w Polsce demokracja. Teraz były wojewoda zauważa problem z demokracją, ale we własnych partyjnych szeregach – pisaliśmy w grudniu. Teraz widzimy, że w ramach demokracji został wyrzucony z partii.

AZ (źródło: Niezależna, WSP)

 

,

Dodaj komentarz