Sąd utrzymał grzywnę dla HGW. A ratusz? „Komisja Jakiego popełniła błąd”

Wojewódzki Sąd Administracyjny utrzymał w mocy karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych dla prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zdaniem ratusza to dowód na… błąd komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji. „Bo ukarała HGW, ale nie prezydent Warszawy”. Z tym, że zdaniem sądu to pani prezydent źle złożyła skargę, bo jako urząd, a nie osoba fizyczna.

Hanna Gronkiewicz-Waltz fot. R. Motyl UM Warszawa

Kara 3 tysięcy złotych grzywny została nałożona na Hannę Gronkiewicz-Waltz za notoryczne nie stawianie się przed komisją weryfikacyjną w sprawie reprywatyzacji. Prezydent stolicy od miesięcy konsekwentnie odmawia stawiennictwa argumentując, że komisja jest – w jej opinii – organem niekonstytucyjnym. Gronkiewicz-Waltz nie zmieniła zdania nawet wtedy, gdy do stawienia się przed komisją namawiali ją partyjni koledzy i liderzy z PO. Podczas kolejnych posiedzeń komisji na prezydent nakładana była kara. Tak było także 30 sierpnia 2017 roku. Na rozprawie dotyczącej zwrotu kamienicy przy ulicy Poznańskiej 14. Hanna Gronkiewicz-Waltz tradycyjnie na przesłuchanie nie przyszła, a komisja – też tradycyjnie – wlepiła pani prezydent karę w wysokości  3 tysięcy złotych.

Ratusz odwołał się od decyzji, a 11 stycznia tego roku zapadł wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który odrzucił skargę prezydent stolicy, w efekcie utrzymał karę dla Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wyrok jest nieprawomocny, ostateczną instancją jest tu Naczelny Sąd Administracyjny. Prezydent i jej otoczenie zdają się jednak nie przejmować specjalnie wyrokiem sądu. Jak ujawnił Onet.pl, rzecznik ratusza przysłał do redakcji portalu oświadczenie, w którym stwierdza, że sąd odrzucił skargę z przyczyn formalnych, nie merytorycznych:

– Sąd nie badał merytorycznie zasadności nałożenia grzywny przez komisję, lecz odrzucił skargę ze względów formalnych uznając, że grzywna została nałożona na Hannę Gronkiewicz-Waltz, a nie na Prezydenta m.st. Warszawy –

napisał rzecznik prasowy warszawskiego ratusza, Bartosz Milczarczyk.

W przytaczanym przez Onet uzasadnieniu wyroku WSA czytamy, że

ukaranym grzywną jest  konkretna, wskazana z mienia i nazwiska, osoba fizyczna będąca aktualnie piastunem organu wykonawczego gminy i to ta osoba fizyczna, czyli Hanna Gronkiewicz-Waltz, jako posiadająca interes prawny i, co oczywiste, zdolność sądową, winna być stroną skarżącą w tej sprawie

czytamy w uzasadnieniu.

A więc błąd popełniła nie tyle komisja – jak zarzuca to ratusz – ale Hanna Gronkiewicz-Waltz, która źle złożyła skargę, bo nie jako osoba fizyczna, ale jako prezydent stolicy.

Antoni Zankowicz (źródło: Onet.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*