Pobity chłopak, zamiast gwałconej kobiety. Nocna akcja w Śródmieściu

Niespotykana akcja policji w Śródmieściu stolicy. Policjanci przyjechali do gwałtu, którego nie było. Zastali za to pobitego dziewiętnastolatka. 

Pobicie zareestrowały kamery monitoringu. fot. policja

Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, kilka minut przed północą policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zostali wezwani na interwencję dotyczącą próby zgwałcenia kobiety w okolicach ulicy Waryńskiego w Warszawie. Szybko jednak się okazało, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Dwaj mężczyźni, podający się za obrońców nieobecnej kobiety przekonywali mundurowych, że kiedy usłyszeli krzyk, natychmiast ruszyli kobiecie na pomoc. Gdy zauważyli, że stojący nad nią mężczyzna usiłuje ją zgwałcić, próbowali go powstrzymać. Zapomnieli jednak wspomnieć, że bijąc 19-latka, ukradli mu markowy smartfon oraz zegarek – informuje policja.

Funkcjonariusze całą trójkę przewieźli do komendy Policji na Wilczą. Tam ustalili, że 20-letni Piotr P. oraz o rok młodszy Rafał Ch. w towarzystwie jeszcze jednego mężczyzny podbiegli do idącego ulicą pokrzywdzonego i zażądali od niego wydania pieniędzy, telefonu komórkowego, kurtki, butów i papierosów. Kiedy ten odmówił, przycisnęli go do  płotu i zaczęli dusić oraz bić. Jak podaje policja, w pewnym momencie przechodzący tamtędy ludzie chcieli powstrzymać napastników.  Prosili, aby przestali oni bić pokrzywdzonego, bo wezwą Policję. Wówczas podejrzani mężczyźni powiedzieli im, że to gwałciciel, że przed chwilą napadł kobietę. W pobliżu nie było jednak żadnej pokrzywdzonej, dlatego jeden z przechodniów zadzwonił pod numer alarmowy .

Piotr P. i Rafał Ch. trafili do policyjnych cel. Kryminalni przyjęli zawiadomienie o przestępstwie od pokrzywdzonego oraz ustalili kim był trzeci napastnik. Do miejsca zamieszkania Sebastiana Ł. policjanci pojechali z samego rana. Jednak jak ustalili nie wrócił on do mieszkania po nocnych przygodach. Kilka minut po godzinie 20:00 mężczyzna sam zgłosił się na komendę Policji. Powiedział, że brał udział w pobiciu 19-latka w nocy. Przyznał również, że był poszukiwany. Miał do odbycia 150 dni kary pozbawienia wolności za wcześniejszą kradzież i przywłaszczenie – informuje policja.

Za rozbój grozi kara do 12 lat więzienia.

(źródło: policja)

Dodaj komentarz