„Musiał się napić bo wrócił z odwyku”. Zostawił dziecko bez opieki!

Dla takiego zachowania nie ma usprawiedliwienia! 26 letni mieszkaniec Śródmieścia zostawił bez opieki półtoraroczną córeczkę. Jak tłumaczył policjantom, musiał się napić bo… cztery dni wcześniej wrócił z odwyku. 

fot. policja

Jak podaje Komenda Stołeczna Policji, około godziny 20:30 kuratorka sądowa sprawująca nadzór nad 26-letnim mieszkańcem Śródmieścia odwiedziła jego rodzinę, żeby sprawdzić jak sprawuje się jej podopieczny. Łukasz K., skazany za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad żoną, miał sądowy obowiązek powstrzymania się od spożywania alkoholu. To co zastała na miejscu pracownica sądu mocno ja zaniepokoiło. Kiedy pukała do drzwi mieszkania słyszała tylko płacz małego dziecka. Po krótkim czasie  na miejscu pojawił się pijany ojciec dziecka. Mówił, że poszedł  wynieść śmieci i tylko na chwile zostawił córkę. Jego stan trzeźwości wskazywał jednak na zupełnie inną wersje wydarzeń – informuje policja.

Kobieta zastała w mieszkaniu zapłakaną i wystraszoną półtoraroczną dziewczynkę. Po podłodzie, po której chodziło dziecko leżały kawałki szkła po stłuczonej butelce. O wszystkim telefonicznie powiadomiła śródmiejskich policjantów oraz matkę dziecka, która w tym czasie przebywała w pracy. Po kilku minutach na miejsce przyjechali wywiadowcy, którzy zatrzymali coraz bardziej agresywnego mężczyznę. Dziecko zostało przekazane pod opiekę matki, która musiała zwolnić się tego dnia z pracy.  26- latek wykrzykiwał wobec wszystkich słowa wulgarne i podkreślał, że musiał się napić, ponieważ 4 dni temu wrócił z odwyku.

Nieodpowiedzialny, mający ponad 2 promile alkoholu w organizmie ojciec, trafił do policyjnego aresztu. Następnego dnia usłyszał zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojego dziecka, za co może mu grozić nawet 5 lat więzienia. Funkcjonariusze przekazali też sprawę do sądu rodzinnego – informuje policja.

(źródło: policja)

Dodaj komentarz