Bilety nie u kierowcy. Argumenty ZTM i nasz komentarz

Od Nowego Roku u kierowcy w autobusie, jak również u motorniczego w tramwaju nie będzie można zakupić biletu. Zarząd Transportu Miejskiego tłumaczy decyzję względami bezpieczeństwa. I zapewnia, że dziś bilety można kupić „prawie wszędzie”. Czy faktycznie zmiana zasad przebiegnie bez problemowo? 

fot. ZTM

O zmianie zasad dotyczących biletów pisaliśmy kilka dni temu, w tekście „Kontrowersyjna zmiana. Biletu u kierowcy i motorniczego nie kupisz”. ZTM zmianę tłumaczy względami bezpieczeństwa. I argumentuje, że przecież bilety można kupić „wszędzie”.  Przeanalizujmy więc argumenty ZTM:

  1. ZTM pisze, że „Bilety można w dalszym ciągu nabywać w pojazdach komunikacji miejskiej. Systematycznie przybywa pojazdów wyposażonych w automaty mobilne. Obecnie, w autobusach i tramwajach jest już około 1900 tego typu urządzeń. Niedługo mobilnych automatów biletowych będzie więcej. Spółka Tramwaje Warszawskie ogłosiła przetarg, w wyniku którego wszystkie tramwaje, zarówno niskopodłogowe, jak i te starszego typu, zostaną wyposażone w takie urządzenia. To znacznie ułatwi życie pasażerom, którzy kupić bilet mogą także w tramwaju lub autobusie. Wystarczy, że wsiądą do pojazdu komunikacji miejskiej i odnajdą żółty biletomat”.  

       To prawda. Jednak ZTM nie wspomina o tym, że w autobusach i tramwajach są dwa rodzaje żółtych biletomatów. Jedne obsługują TYLKO karty płatnicze, a inne TYLKO gotówkę. To oczywiste, że jedni pasażerowie (na przykład emeryci, darmowe przejazdy są od 75. roku życia) mogą nie korzystać z kart płatniczych, a inni nie mieć odliczonej gotówki. To poważne utrudnienie.

  2. ZTM przyznaje, że Zawsze jednak lepiej wcześniej zadbać o kupno biletu. Koniecznie należy pamiętać, że brak możliwości dokonania tego w mobilnych automatach nie zwalnia pasażera z odpowiedzialności za przejazd „na gapę”. Sprzedaż biletów w pojazdach jest jedynie uzupełnieniem stacjonarnej sieci sprzedaży, która jest stale rozbudowywana i coraz lepiej dostępna dla warszawiaków i przyjezdnych.  

To też prawda, z tym, że i stacjonarny zakup biletu nie jest tak bezproblemowy, jakby się wydawało.

Gdzie można zatem kupić bilet, zanim wyruszymy w podróż komunikacją miejską? Zarząd Transportu Miejskiego oferuje w tym przypadku bardzo wiele możliwości. Przede wszystkim, na warszawskich ulicach można spotkać coraz więcej stacjonarnych automatów biletowych. Już jest ich blisko 720 (obsługiwanych przez firmy ASEC S.A. i Mennica Polska S.A. W biletomatach stacjonarnych dostępne są: wszystkie bilety kartonikowe (czasowe, jednorazowe przesiadkowe, krótkookresowe), bilety długookresowe imienne kodowane na Warszawskiej Karcie Miejskiej, zintegrowanej karcie bankowej wydawanej przez PKO BP, Elektronicznej Legitymacji Studenckiej, Elektronicznej Legitymacji Doktoranckiej oraz na innych nośnikach dopuszczonych do użytku przez ZTM

Prawda. Jednak fakt, że biletomatów jest coraz więcej, nie zmienia faktu, że nie są wszechobecne.

Za transakcję można zapłacić kartą płatniczą, a jeśli chcemy użyć gotówki i nie mamy odliczonej kwoty, również nie musimy się przejmować. Automat wydaje resztę.

To akurat super. Szkoda, że gotówką i kartą jednocześnie nie można płacić w automatach montowanych w autobusach.

     3. Można również zawsze kupić bilet (lub doładować Warszawską Kartę Miejską) w jednym z Punktów Obsługi Pasażerów ZTM lub kiosku (saloniku prasowym). Obecnie w Warszawie funkcjonuje 21 POP-ów (pełna lista dostępna jest na stronie internetowej ZTM), wliczając w to niedawno otwarty Punkt Obsługi Pasażerów przy stacji metra Politechnika. Bilety można także kupić w  kioskach i salonikach prasowych, należących do różnych sieci – takich punktów jest w Warszawie blisko 1500.

To oczywista oczywistość. Jednak warto pamiętać, że często nie mamy czasu, by iść do kiosku bądź punktu ZTM (szczególnie, gdy jest to niego kawałek). Bardzo często z biletu kartonikowego korzystają nieznający okolicy przyjezdni, bądź ludzie, którym skończyła się ważność karty miejskiej, i z autobusu korzystają doraźnie.

4. ZTM pisze też:

Coraz popularniejsze jest nabywanie biletów komunikacji miejskiej on-line oraz przez urządzenia mobilne. Oba kanały sprzedaży różnią się od siebie ofertą (przy zakupie on-line trzeba mieć już wcześniej spersonalizowaną Warszawską Kartę Miejską), jak też sposobami postępowania z już zakupionymi biletami.

To fakt. Jednak ludzie przyjezdni, czy starsi, niekoniecznie korzystają akurat z tej możliwości zakupu biletu komunikacji miejskiej.

Reasumując: ZTM ma rację, że możliwości zakupu biletu jest wiele. Jednak wciąż uważamy, że likwidacja możliwości kupienia biletu u kierowcy nie jest najszczęśliwszym pomysłem. A Wy, co sądzicie na ten temat?

(Telegraf24)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*