Pomnik poszkodowanych dziką reprywatyzacją? Pomysł radnego

Radny Jacek Cieślikowski z PiS chce, by w Warszawie stanął pomnik ofiar dzikiej reprywatyzacji.

fot. By Mateusz Opasiński (Own work) [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

„Obserwując prace komisji do spraw usuwania decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich wydanych z naruszeniem prawa, można odnieść wrażenie, że za każdą nieruchomością idą w parze nieszczęścia ludzie. czy i kiedy powstanie pomnik oddający cześć tym, którzy w wyniku działań władz miasta tracili cały dorobek, niejednokrotnie przepłacając to własnym życiem?” – napisał radny w apelu do władz Warszawy. W odpowiedzi wiceprezydent stolicy Włodzimierz Paszyński napisał, że inicjatywa i decyzja w tego typu sprawie należy do radnych.

Tzw. dzika reprywatyzacja w Warszawie polegała na często nieuprawnionych zwrotach nieruchomości ludziom, którzy często w ogóle nie byli uprawnieni do ubiegania się o nie. Kamienice były przejmowane z ludźmi, a tzw. czyściciele kamienic podnosili czynsze nieraz o kilkaset procent. Wśród ludzkich dramatów związanych z wieloletnim procederem wyróżnia się przede wszystkim sprawa Jolanty Brzeskiej. Liderka ruchu lokatorskiego została uprowadzona i spalona żywcem.

Afera doprowadziła de facto do końca politycznej kariery prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która nie startuje w kolejnych wyborach na prezydenta stolicy.

Dodaj komentarz