„Zmarły przynajmniej trzy osoby”. Szokujące zeznania w sprawie Noakowskiego 16!

Mieszkańcy wielokrotnie alarmowali w sprawie Noakowskiego 16. Próbowali zainteresować premiera Tuska i prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz. Bez skutku – mówił przed komisją weryfikacyjną świadek Krzysztof Lewandowski, były mieszkaniec kamienicy przy ul. Noakowskiego 16. Jak dodał, doszło do trzech przypadków zgonów w związku z przejęciem kamienicy. 

fot. freeimages.com

My rejestrujemy trzy przypadki zgonów z powodu tego toczącego się postępowania. Jedna pani niepełnosprawna, która cierpiała od wielu lat na padaczkę i po zawiadomieniu o podwyżce czynszu umarła. Takich przypadków były trzy, w tym dwie dotyczyły osób zdrowych i dużo młodszych” – zeznał przed komisją Lewandowski. Jak dodał, jest bardzo mało prawdopodobne, by Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zdawała sprawy z tego, co dzieje się wokół kamienicy. Jak dodał, lokatorzy wielokrotnie starali się spotkać z prezydent stolicy, o sprawie alarmowali też premiera Donalda Tuska, Bez skutku.

Trwają przesłuchania Komisji Weryfikacyjnej w sprawie Noakowskiego 16. Oprócz Lewandowskiego w poniedziałek zeznawał też Marcin Bajko, były dyrektor Biura Gospodarowania Nieruchomościami. Jak zeznał, około 2008 roku odbył szereg rozmów z  Hanną Gronkiewicz-Waltz na temat kamienicy. – Konkluzja tych naszych rozmów była mniej więcej taka, że w sytuacji, gdyby było potwierdzone – nie chodzi tylko o plotki – że ktoś sfałszował dokumentację, wyrokiem sądu lub jakiegoś organu administracji, wtedy można byłoby zastosować przepisy dotyczące wznowienia postępowania i stwierdzenia nieważności decyzji (o zwrocie nieruchomości – red.). 

Kamienica przy Noakowskiego 16 jest jedną z najatrakcyjniejszych tego typu nieruchomości w Śródmieściu. Przed wojną należała do żydowskich właścicieli. Po wojnie nabyli ją – za pomocą sfałszowanego dokumentu – Leon Kalinowski, Leszek Wiśniewski, Jan Wierzbicki. Następnie nieruchomość sprzedali Romanowi Kępskiemu. Potem, kamienica została znacjonalizowana na mocy dekretu Bieruta.

W roku 2003, za czasów Lecha Kaczyńskiego nieruchomość została zwrócona spadkobiercom Kępskiego, w tym Andrzejowi Waltzowi, mężowi obecnej prezydent stolicy, Hanny Gronkiewicz-Waltz.

(Telegraf24)

Dodaj komentarz