„Wójt” – niejednoznaczny, ale to jedno można mu oddać. Dał fundament pod wielką Legię!

Śmierć Janusza Wójcika zaskoczyła środowisko piłkarskie. Trener bez wątpienia nie był postacią jednoznaczną. Jednak śmiało można powiedzieć, że bez Wójcika nie byłoby wielkiej Legii z lat 90.

Polscy piłkarze po strzeleniu trzeciej bramki w meczu z Włochami na IO 92 w Barcelonie, Biało-Czerwoni pod wodzą Janusza Wójcika zdobyli tam srebrny medal. fot. screnshot youtube.com

Janusz Wójcik bez wątpienia budził kontrowersje. Plotki o niekonwencjonalnych metodach treningowych w Jagiellonii, zaorywaniu młodych piłkarzy. Jednocześnie to Wójcik zdobył srebro w Barcelonie, które było ostatnim medalem olimpijskim dla Polski w sportach drużynowych. W sezonie 1992/93 był trenerem Legii Warszawa. Drużynie odebrano mistrzostwo, jednak to wtedy powstał szkielet zespołu, który potem pod wodzą Pawła Janasa dwukrotnie zdobył mistrzostwo i grał w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Potem było już gorzej. Wyjazd do Emiratów Arabskich, powrót do Polski na stanowisko selekcjonera. Oczekiwany przez kibiców, jednak sama kadencja Wójcika nie była udana – drużyna nie awansowała do mistrzostw Europy. Jednak na usprawiedliwienie trenera można przyjąć, że reprezentacja grała w bardzo silnej grupie, z Anglią, Szwecją, Bułgarią (wówczas potęgą z plejadą gwiazd ze Stoiczkowem na czele). Szansa na awans była do ostatniego spotkania.

Potem jednak „Wójt” zdecydowanie się pogubił. Kariera polityczna w Samoobronie, rajd autem po pijaku z balu Mistrzów Sportu, wreszcie wyrok w sprawie korupcyjnej. Bez wątpienia jednak ocena Wójcika nie może być jednoznaczna, a srebrem w Barcelonie i położeniem podwalin pod wielką Legię trener zapisał się w historii polskiej piłki nożnej.

(maks).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*