Bierut i Stalin są w Warszawie problemem. I bynajmniej nie chodzi o PKiN!

Likwidacja ekspozycji promującej Bieruta, nie jałowa dyskusja o PKiN jest rzeczywistym wyzwaniem dla stołecznej polityki historycznej.

Bolesław Bierut, dyktator polski ludowej, z nadania Stalina i NKWD rządzący Polską, na zlocie Związku Walki Młodych

 Trwa dyskusja o tym, czy wyburzać, czy nie Pałac Kultury i Nauki. Argumentem za jest fakt, iż obiekt ten od lat stanowi symbol sowieckiej dominacji, został zbudowany w okresie stalinowskim, był „prezentem” od największego zbrodniarza w dziejach. Argumentem na „nie” jest to, że dziś wokół Pałacu powstały już nowe budynki, a wyburzenie miałoby sens tylko przy powrocie do dawnego wyglądu otoczenia PKiN. Powstanie wieżowców to uniemożliwia. Poza tym Pałac od strony architektonicznej jeśliby go lekko wyremontować przypomina… amerykańskie drapacze chmur z lat 30. Jednak niezależnie od opinii na temat PKiN jest w Warszawie problem poważniejszy od Pałacu im. Stalina. Problemem tym jest… Bolesław Bierut.

Chodzi po pierwsze o kłopoty z Dekretem Bieruta, z którego skutkami stolica zmaga się do dziś. Po drugie zaś, o politykę historyczną miasta Warszawa. W Muzeum Warszawy Bolesław Bierut został uczyniony centralną postacią. Przypomnijmy, że chodzi o komunistycznego zbrodniarza, namiestnika Stalina w Polsce, osobnika, który odpowiada za śmierć tysięcy Żołnierzy Niezłomnych i innych więźniów politycznych. Odbudowa Warszawy, która się za Bieruta dokonała była robiona z myślą o wyburzeniu starej Warszawy i zastąpieniu jej de facto nową. Dziś Bierut w Muzeum Warszawy przedstawiony jest jako postać kultowa, „odnowiciel” zniszczonej stolicy. Wszystko w miejscu, gdzie przychodzą szkolne wycieczki, turyści. I właśnie zmiana ekspozycji, nie jałowa dyskusja o PKiN jest rzeczywistym problemem stołecznej polityki historycznej.

Antoni Zankowicz

3 Comments on “Bierut i Stalin są w Warszawie problemem. I bynajmniej nie chodzi o PKiN!

Dodaj komentarz