Powinien zostać ku przestrodze

fot. Nnb, By Nnb (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 4.0-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0-3.0-2.5-2.0-1.0)], via Wikimedia Commons

W dyskusji o ewentualnym wyburzeniu Pałacu Kultury i Nauki padają argumenty z jednej strony mówiące o tym, że to symbol sowieckiej dominacji. Z drugiej strony – przeciwnicy wyburzenia mówią o symbolu stolicy itd. Nie mają racji, bo akurat to, że coś jest symbolem, nie musi oznaczać konieczności tego czegoś pozostawienia. Pałac Republiki był symbolem Berlina Wschodniego, a wyburzony został. Podobnie jak mur berliński. W II RP wyburzona została też warszawska cerkiew, która stała tu w czasach carskich. A mimo to uważam, że PKiN powinien… zostać. Nie, nie dla szacunku dla architekta, czy rzekomego upiększania stolicy – choć nawiasem mówiąc w swej bryle nawiązuje do amerykańskich drapaczy chmur – ale jako przestroga. Właśnie tu powinno się znaleźć muzeum komunizmu. I jako ponury symbol sowieckiej dominacji PKIN powinien być pokazywany kolejnym pokoleniom.

Maksymilian Winiarek 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*