Pani prezydent sobie na to zapracowała. Bardzo gorliwie!

Platforma Obywatelska zazwyczaj wygrywa w Warszawie, tym razem, po aferze warszawskiej może mieć jednak problem fot. By Platforma Obywatelska RP from Polska (Wieczór wyborczy) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

Fakt, że Hanny Gronkiewicz-Waltz zabrakło na konwencji PO jest znamienny. Oto Grzegorz Schetyna, do niedawna za prezydent stolicy stojący murem, nie tylko wymierzył jej policzek – organizując konwencję w Łodzi, ale też wiceprzewodniczącą partii, którą kieruje całkowicie pominął. A więc mamy sytuację, że konwencja o samorządzie, gdzie PO miała szczycić się osiągnięciami w tej dziedzinie została zorganizowana poza Warszawą, a więc stolicą i największym miastem, w którym Platforma rządzi. W dodatku nie została zaproszona prezydent owego miasta, a zarazem wiceprzewodnicząca PO. Jeżeli coś mnie zaskakuje, to fakt, że politycy PO od swojej liderki zaczęli się odcinać tak późno, a nie, że w ogóle zaczęli się odcinać. Patrząc na „dokonania” pani prezydent: od sprawy kupców z KDT poczynając, poprzez arogancję władzy, promocję skrajnej lewicy, tęczy i tego typu dziwactw, na aferze reprywatyzacyjnej skończywszy – pani prezydent na los swój zasłużyła.

Antoni Zankowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*