Przestępcy tracą majątki. Także w Warszawie

Szef gangu straci dom, choć formalnym właścicielem nieruchomości była podstawiona osoba. W innym śledztwie zabezpieczono udziały w firmie, którymi oszuści zarządzali za pośrednictwem „słupów”, czyli figurantów. Machlojki odkryły prokuratury w Warszawie i przejęły majątki przestępców. Pozwoliło na to nowe uprawnienie – tzw. konfiskata rozszerzona.

fot. freeimages.com

Z tym problemem wymiar sprawiedliwości zmagał się w całym kraju, ale w Warszawie był szczególnie widoczny. Gangsterzy z różnych band (pruszkowskiej, wołomińskiej, mokotowskiej itd., itp.) przez lata grasowali na ulicach stolicy, kradli, rabowali, wymuszali haracze, handlowali narkotykami, po prostu żerowali na ludzkiej krzywdzie. I zbijali ogromne majątki, ale sami oficjalnie zazwyczaj niczego nie posiadali, mieszkania, pracy, czy choćby samochodu. Niektórzy kpili jawnie w oczy sędziom lub prokuratorom, bo równocześnie pławili się w luksusie. Ich sytuacji nie zmieniały nawet skazujące wyroki, czy pobyty w więziennej celi.

– Majątki przepisywali na członków rodziny lub zaufanych ludzi, którzy nie brali udziału w przestępczej działalności. To długo wystarczało, aby ich fortuny pozostawały nietykalne – przyznają policjanci, którzy zwalczali przestępczość zorganizowaną.

Sytuacja uległa diametralnej zmianie, gdy w kwietniu tego roku weszły w życie przepisy o konfiskacie rozszerzonej. Pozwalają odbierać fortuny należące nie tylko do złodziei, ale również ukryte za pomocą figurantów: przepisane nieruchomości, miliony ukryte na bankowych kontach na cudze nazwiska, inwestycje w legalne przedsięwzięcia, z którymi bandyta niby nie ma nic wspólnego, ale finansowane z brudnych pieniędzy. Teraz każdy „właściciel” podejrzanej fortuny będzie musiał udowodnić, że pochodzi ona z legalnego źródła. Nie pomoże już cesja na żonę, dzieci, czy rodziców…

Stwarzamy możliwość przejmowania przez odpowiednie służby państwa wszelkich pożytków pochodzących z przestępstwa” – zapowiadał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Przepisy o konfiskacie rozszerzonej obowiązują zaledwie cztery miesiące, a w wielu miastach już podjęto kilka decyzji o zabezpieczeniu majątków. Nie inaczej jest w Warszawie. Chodzi o ogromne sumy, bo fundamentalnym założeniem nowych regulacji jest ściganie podejrzanych o bardzo poważne przestępstwa.

Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi skomplikowane postępowanie dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie popełniali liczne oszustwa, a także prali pieniądze. Mogli na tym procederze „zarobić” nawet ponad 40 milionów złotych. Właśnie w tej sprawie wykorzystano konfiskatę rozszerzoną. Zabezpieczono luksusowe samochody, spore ilości biżuterii, gotówkę w polskiej i obcej walucie, złote monety… Zrobiono coś jeszcze – co bez nowych przepisów byłoby niemożliwe.

Prokurator zajął łącznie 86 tysięcy udziałów w spółce (….) o łącznej wartości 4 miliony 300 tysięcy złotych (…). Udziały te rzeczywiście należały bowiem do podejrzanych Leszka P. i Jacka Ż., a tylko formalnie posiadali je podejrzani Dariusz Ch. i Grażyna P. Spółka, której udziały zostały zajęte, dobrze prosperuje na terenie województwa mazowieckiego, produkuje wyroby z mięsa i, jak ustalono w śledztwie, jest kontrolowana przez członków grupy przestępczej” – ujawnili śledczy.

Natomiast Prokuratura Okręgowa w Warszawie wykorzystała nowe uprawnienia w śledztwie przeciwko Sebastianowi R., podejrzanemu o kierowanie szajką oszustów. Kilkanaście osób usłyszało zarzuty wyłudzenia mienia znacznej wartości, a chodziło o przejmowanie nieruchomości.

Ustalono, że podejrzany Sebastian R. wspólnie z żoną zamieszkiwali w domu zlokalizowanym w podwarszawskiej miejscowości, który tylko formalnie stanowił własność innej osoby. W rzeczywistości to podejrzany i jego żona władali przedmiotową nieruchomością. Zapłata za zakup domu nastąpiła ze środków zgromadzonych na rachunku bankowym należącym do żony podejrzanego” – przyznał prokurator Łukasz Łapczyński.

To pierwsze „ofiary” konfiskaty rozszerzonej. Można być pewnym, że będzie ich znacznie więcej.

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*