Kuriozalne wystąpienie HGW. Prezydent stolicy naprawdę to powiedziała!

Na konferencji prasowej po dzisiejszym posiedzeniu komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji, Hanna Gronkiewicz-Waltz potwierdziła, że grzywny za nieobecność na przesłuchaniach komisji weryfikacyjnej nie będzie płacić, ponieważ komisja wzywa ją „jako organ, nie jako Hannę Gronkiewicz-Waltz”.

fot.Ireneusz Wierzejski, fot. By Ireneusz S. Wierzejski – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2098995

Hanna Gronkiewicz-Waltz konsekwentnie odmawia stawienia się przed komisją weryfikacyjną w sprawie afery reprywatyzacyjnej w Warszawie. Nie inaczej było w piątek. Tym razem pani prezydent potwierdziła, że nie będzie płacić grzywny. Motywy swojej decyzji wyjaśniła dlaczego. Tłumaczenie jest szokujące.

Po pierwsze mija się z prawdą (Patryk Jaki, przewodniczący komisji – red.), to jeszcze mija się z prawem, tak naprawdę to oni wyznaczyli, kto ma płacić tę grzywnę, to komisja napisała, że dotyczy to prezydenta Warszawy, w tym postanowieniu nie ma nawet mojego nazwiska, czyli nie osoba, tylko funkcja ma płacić tę grzywnę. On sam napisał i podpisał się pod tym postanowieniem, że to ma płacić prezydent, jakikolwiek prezydent, nieważne jakie ma nazwisko.  Ja nie mam podstawy prawnej –
mówiła.  

Do słów prezydent stolicy odniósł się wiceminister sprawiedliwości, przewodniczący komisji weryfikacyjnej, Patryk Jaki:

Wszyscy byliśmy przekonani, że pani prezydent organizuje dzisiaj konferencję, aby powiedzieć, że to jednak nie mieszkańcy Warszawy zapłacą kary grzywny. Pani prezydent nie tyle, że temu nie zaprzeczyła, ale potwierdziła, że to mieszkańcy Warszawy będą płacili – mówił.  – Nie potrafiła (prezydent Warszawy – red.) powiedzieć kompletnie nic o reprywatyzacji ulicy Siennej. Na pytanie, co zrobiła przez trzy lata, żeby uratować działkę wartą ponad 22 miliony w centrum miasta, nie potrafiła nic odpowiedzieć. Powiedziała tylko tyle, że ewentualnie za to jest odpowiedzialny jakiś urzędnik –  podsumował Patryk Jaki.

W piątek komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję o przekazaniu działki w wieczyste użytkowanie Maciejowi M. Działka, na której biznesmen miał zamiar postawić 60 metrowy wieżowiec wraca do miasta. Decyzja komisji weryfikacyjnej ma klauzulę natychmiastowej wykonalności. Decyzja w sprawie Siennej 29 jest kolejną uchyloną przez komisję weryfikacyjną. 27 lipca komisja uchyliła decyzję w sprawie Chmielnej 70. Po raz kolejny na przesłuchaniu nie pojawiła się prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz.

(Telegraf24)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*