Oddajmy hołd bohaterom wolności, nie dyskutujmy o sensie Powstania (KOMENTARZ)

Nie ma znaczenia, czy Powstanie Warszawskie było tragiczną koniecznością, czy – jak twierdzą niektórzy historycy – błędem. Dziś istotne jest to, by zjednoczyć się wokół wartości, o które Powstańcy walczyli. I oddać hołd. Żołnierzom Powstania, jak również cierpiącym i ginącym w mieście cywilom.

fot. By Ewa Faryaszewska (1920-1944) (Museum of Warsaw) [Public domain], via Wikimedia Commons

1 sierpnia 1944 roku warszawiacy chwycili za broń. Ruszyli do walki z niemieckim okupantem. Jedni dziś mówią, że zryw był niepotrzebny – bo przecież 200 tysięcy ludzi zginęło, bo spora część Warszawy została zniszczona. Inni mówią – nie było wyjścia. Polskich mężczyzn mobilizowano do kopania rowów wokół Warszawy. Wiadomo było, że o miasto rozegra się krwawa bitwa między sowietami a Niemcami. I, że z miasta nie zostanie kamień na kamieniu.

Nie wiem, która strona ma rację. Ale spór na ten temat należy zostawić zawodowym historykom. Bo, jak już pisaliśmy w ubiegłorocznym wydaniu naszej gazety, jakby prowokacyjnie ta teza nie brzmiała, kłótnia o racje Powstania 73 lata po jego wybuchu nie mają większego sensu. Inaczej – toczyć je można, ale w gronie pasjonatów, którzy żyją historią. Sens Powstania rozumieć należy zupełnie inaczej. Ów bezprzykładny zryw powinien po pierwsze – być dla młodego pokolenia nauką poświęcenia i miłości dla Ojczyzny i Warszawy. Bohaterom – żyjącym i poległym – należy się bezsprzecznie nasz hołd. A tradycja Powstania, jego legenda, powinna być jeszcze mocniej obecna w kształceniu młodego pokolenia. A realizm polityczny? Jest rzecz jasna ważny. Bardzo ważny. Ale nie przy ocenie dowódców, którzy podjęli decyzję o walce 73. lata temu, ale przy kształtowaniu dzisiejszej polityki. Przeszłości oddajmy po prostu cześć.

Antoni Zankowicz

Dodaj komentarz