Liga Mistrzów jak sen. Oby nie wariata

Miało być tak pięknie. Legia Warszawa zdobyła mistrzostwo Polski, w Europie zagrała nieźle. Owszem, po sezonie odeszło paru chłopaków, ale przecież i budżet super, i trener, i przyszedł Mączyński i… z szumnych zapowiedzi na razie nic nie ma.

fot. freeimages.com

Amatorzy z Finlandii rozbici, ale w lidze początek marny, oj marniuteńki. Porażka w Zabrzu z Górnikiem, potem zaledwie remis z Koroną, wymęczona wygrana z Sandecją. W eliminacjach Ligi Mistrzów w Astanie zimny prysznic i porażka 0:2. Przed rewanżem oczywiście Legioniści mają wciąż szansę na awans. Wystarczy wygrać 2:0. To realne, wystarczy, by kadrowicze – Pazdan, Jędrzejczyk i Mączyński zagrali 50 proc. tego co w kadrze. Dwaj pierwsi są na razie jednak w formie niezadowalającej, a Mączyński wciąż chyba się nie zaaklimatyzował. Z całej trójki wygląda najgorzej… Jeżeli szukać w grze Legii pozytywów, to jest nim postawa młodzików. Pytanie jednak, czy na Astanę najmłodsi w kadrze mistrzów Polski w ogóle wybiegną na boisko. Jedno nie ulega wątpliwości – podopiecznych Jacka Magiery czeka arcytrudne zadanie. Sen o grze w elicie jest wciąż jednak realny. Trzymajmy kciuki, by nie stał się snem wariata.

Andrzej Maksymowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*