Praworządność, sądy, Gronkiewicz-Waltz

Do reformy wymiaru sprawiedliwości mam wiele zastrzeżeń. Począwszy od rzeczy tak „błahych” jak pośpiech w jej procedowaniu, błędy techniczne i edytorskie w tekście ustawy, poprzez sprawy związane z politycznym nadzorem nad sądami, po kwestie prawne i konstytucyjne (nieszczęsny art. 183.).

Przede wszystkim jednak reforma w kwestii samego funkcjonowaniu sądów nie zmienia wiele. O własnych pomysłach na zmiany w sądownictwie niebawem będziemy pisać na naszych łamach.

Uderzają mnie jednak niektóre argumenty przeciwników zmian. Nie chodzi rzecz jasna o protestujących na ulicach zwyczajnych, nie związanych z polityką ludzi, ale właśnie polityków. A jeszcze bardziej uderzają nazwiska niektórych politycznych „autorytetów”, które występują w „obronie praworządności”. Wśród nich znalazła się – jakżeby inaczej – Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy, niezależnie od tego, czy o nieprawidłowościach w stolicy wiedziała, czy też nie, jest kojarzona z aferą reprywatyzacyjną w Warszawie. To trochę tak, jakby do walki z korupcją w sporcie wyznaczyć słynnego już Fryzjera.

Opozycji, obecność Hanny Gronkiewicz-Waltz na proteście wiarygodności bynajmniej nie poprawia.

Przemysław Harczuk

One Comment on “Praworządność, sądy, Gronkiewicz-Waltz

  1. HGW jest niewiarygodna, ale Ziobro z ustawą przegiął. A protesty to nie tylko kretyni spod znaku Palikota, Kijowskiego i Obywateli RP. Także normalni ludzie, których przeraziło to, co robią rządzący…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*