Tylko osiem lat dla bibliotekarza mordercy? Niestety, to możliwe…

Wstrząsający materiał w dzisiejszym „Super Expressie”. Wg informacji tabloidu Kajetan P., bibliotekarz, który zamordował a następnie odciął głowę lektorce języka włoskiego być może będzie mógł liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Wszystko dlatego, że wg biegłych w czasie popełniania zbrodni miał ograniczoną poczytalność.

Luty 2016 r. Kajetan P. transportowany z Malty do Polski. fot. Komenda Główna Policji

 

Zabił przypadkową ofiarę „żeby się doskonalić”, odciął jej głowę, przewiózł ciało taksówką, następnie zaplanował ucieczkę za granicę, wpadł dopiero na Malcie. W lutym 2016 roku zbrodnią dokonaną przez Kajetana P. na Woli żyła cała Polska. Jak donosi dzisiejszy „Super Express” wprawdzie ostatecznie zbrodniarz został uznany za poczytalnego i odpowie za zabójstwo przed sądem, to jego poczytalność uznana jest za częściową.

Jak pisze gazeta, jej dziennikarze dotarli do treści zarzutów dla „Hannibala z Żoliborza” i ustaleń biegłych. Okazuje się, że zabójstwo lektorki języka włoskiego zostało zakwalifikowane w związku  z art. 31 par. 2 Kodeksu karnego:  „Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary”. A więc, wg „Super Expressu” kara dla Kajetana P. może być nawet niższa niż osiem lat więzienia, czyli minimalna kara za zabójstwo!

3 lutego 2016 roku bibliotekarz Katetan P. odwiedził Katarzynę J. w jej mieszkaniu na Woli. Pretekstem do spotkania była lekcja języka włoskiego, której kobieta miała udzielić Katetanowi P. Mężczyzna zabił lektorkę. Następnie odciął jej głowę, a ciało taksówką przewiózł do mieszkania na Żoliborzu, które wynajmował. Tam usiłował zatrzeć ślady zbrodni, wywołał w mieszkaniu pożar. Gdy strażacy weszli do mieszkania odkryli makabryczną zbrodnię. Sprawca jednak uciekł.

Wpadł kilka tygodni później na Malcie. Został przywieziony do Polski, gdzie trafił do aresztu. Z wyjaśnień, które złożył w prokuraturze wynikało, że zbrodni dokonał, ponieważ chciał się… doskonalić. A swojej ofiary nie znał, wybrał ją przypadkowo, z ogłoszenia.

Pierwsza opinia psychiatryczna stwierdziła niepoczytalność Kajetana P. Gdyby opinia ta została potwierdzona, bibliotekarz – zabójca uniknąłby więzienia, trafiłby do zamkniętego oddziału psychiatrycznego, a po wyleczeniu znalazłby się na wolności. Prokuratura zleciła jednak kolejną opinię psychiatryczną. Teraz okazało się, że na jej podstawie może postawić stan oskarżenia.

 

AZ (źródło: „Super Express”, Telegraf24)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*