Coraz gorzej to wygląda. HGW powinna stanąć przed komisją

fot. freeimages.com

Hanna Gronkiewicz-Waltz uporczywie odmawia stawienia się na przesłuchaniu przed komisją weryfikacyjną. Mówi, że to organ niekonstytucyjny. Problem w tym, że ów bezprawny niby organ uwiarygadniają partyjni koledzy i podwładni pani prezydent. A kolejne przesłuchania, ale też ujawnione przez media fakty stawiają Hannę Gronkiewicz-Waltz w bardzo niekorzystnym świetle.

Jeśłi prezydent stolicy faktycznie ma rację – i komisja jest niekonstytucyjna – to rzeczywiście powinna ją bojkotować. Bojkot ten jednak powinni też podjąć podwładni pani prezydent z ratusza, a także politycy PO, partii, której Gronkiewicz-Waltz jest wiceprzewodniczącą. Tymczasem w komisji zasiada Robert Kropiwnicki, poseł PO, z kolei urzędnicy ratusza ochoczo przychodzą na kolejne przesłuchania.

Obraz jaki wyłania się z pierwszych dni komisji jest dla prezydent stolicy fatalny. Wychodzi na to, że przynajmniej o części skandali Hanna Gronkiewicz-Waltz doskonale wiedziała. W tej sytuacji jej krzyk w obronie konstytucji jest mało wiarygodny.

Najlepszym dla pani prezydent, ale też chyba wszystkich rozwiązaniem byłoby przyjście przed komisję, złożenie zeznań i jednoczesne głośne podkreślenie zastrzeżeń prawnych wobec działań tego organu, poczekanie na wyrok NSA (domniemanie konstytucyjności). Pani prezydent poszła w zaparte. Ze szkodą dla wszystkich, z samą sobą na czele. (maks).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*